| | |
| Arek_O | 30.10.2008 12:30:39 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
Posty: 321 #172102 Od: 2008-2-29
| Nie byłem niestety na meczu, pracowałem w pocie czoła na wzrost PKB  Jaki wynik i jak postwa Twistera ?? _________________ Zwycięstwo to nie wszystko, to jedyne co się liczy... |
| | |
| Karl88 | 30.10.2008 17:33:42 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 6 #172223 Od: 2008-10-29
| Goldwell – Twister Trójmiasto 9-2 (4-1)
GOL 1-0 (7min) Kamil Bronikowski GOL 2-0 (12min) Tomasz Błażuk GOL 3-0 (17min) Kondrad Drzewiecki - Adrian Bardo TWI 3-1 (26min) Piotr Biały (w osłabieniu) GOL 4-1 (30min) Kamil Bronikowski GOL 5-1 (31min) Jacek Brzeziński - Adrian Bardo GOL 6-1 (46min) Adrian Bardo - Kamil Bronikowski TWI 6-2 (47min) Mateusz Kinda - Marcin Kusiński GOL 7-2 (49min) Adrian Bardo - Kamil Bronikowski GOL 8-2 (50min) Konrad Drzewiecki - Kamil Bronikowski GOL 9-2 (56min) Paweł Cebela - Kamil Bronikowski
W 9 kolejce spotkań Trójmiejskiej Amatorskiej Ligi Hokejowej swoje kije skrzyżowały Mistrz poprzednich rozgrywek Goldwell oraz Twister Trójmiasto. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Mistrzów TALHu można byłoby uznać za sporą niespodziankę. Trzeba zaznaczyć , iż w drużynie Goldwella z powodu kontuzji nie zagrał bramkostrzelny Sebastian Turos. Goldwell rozpoczął sezon zgodnie z prognozami pewnie pokonując Media Team 8-1. Potem jednak przyszedł moment rozprężenia i sensacyjna porażka z Dragons Gdańsk 4-5. Natomiast Twister Trójmiasto w tym sezonie uległ już dwukrotnie. Najpierw z GKH Gdynia (1-5) a następnie z Mad Dogs Sopot (0-12). Wszystko więc przemawiało za wysoką wygraną „Fryzjerów”. Pierwsza połowa rozpoczęła się od groźnych ataków Goldwella. Najpierw w 2 minucie do pustej bramki nie trafia bardzo aktywny w tym spotkaniu Kamil Bronikowski. Chwilę później bramkarza Twistera Mieszka Ławruszczuka niepokoi Sławomir Turos. W tej partii gry Twister ogranicza się do kontr. W 6 minucie spotkania swojej szansy nie wykorzystuje Paweł Cebela . Minutę później z najbliższej odległości trafia do bramki Twistera Kamil Bronikowsk, który z najbliższej odległości pokonuje bezradnego bramkarza gości. Sekundy po wznowieniu gry ładną akcją popisał się Przemysław Sokołowski, który jednak nie znalazł drogi do bramki Żółto-Czarnych. 8 minuta należała do Twistera, który dwukrotnie był bliski wyrównania. Najpierw Piotr Biały a następnie Alan Aleksandrowicz nie wykorzystali swoich sytuacji. Zaraz potem inicjatywę przejął Mistrz Ligi który co chwile niepokoił Ławruszczuka, a goście odgryzali się groźnymi kontrami a po jednej z nich bliski zdobycia pierwszej bramki dla swojej drużyny był Alan Aleksandrowicz.. W 12 minucie bo ciągłych atakach na 2-0 podwyższa Tomasz Błażuk, który popisuje się celnym i mocnym strzałem w prawe okienko. O dziwo, im mniej czasu na zegarze tym Twister śmielej atakował. Najbardziej aktywny w tym czasie był Piotr Biały, który najpierw podał przed bramkę do Alana Aleksandrowicza a kilka chwil później sam dwukrotnie próbował pokonać Jarka Wojcieszenke. Słynne powiedzenie „niewykorzystane sytuacje się mszczą” znalazło swoje odzwierciedlenie w 17 minucie kiedy to Konrad Drzewiecki wykorzystuje celne podanie Adriana Bardo. Dwie minuty później Twister mógł strzelić bramkę a to za sprawą Alana Aleksandrowicza który w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafia prosto w parkan (warto podkreślić, iż został idealnie obsłużony przez Piotra Białego). Do 26 minuty gra toczyła się głownie w tercji neutralnej a swoje grożne sytuacje mieli tylko gracze Goldwella. Kolejno Kamil Bronikowski i Przemysław Sokołowski nie znaleźli sposobu na Mieszka Ławruszczuka. W 26 minucie gracze Twistera wykorzystali grę w ….. osłabieniu i strzelili swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Piotr Biały sytuacji oko w oko nie dał szans bramkarzowi strzelając pięknym technicznym strzałem pod poprzeczkę. Chwilę później mogło już być 3-2 ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mateusz Kinda. Co nie udało się chwile wcześniej gościom udało się chwilę poźniej gospodarzom. Po solowej akcji, bramkarza Twistera pokonuje ponownie Kamil Bronikowski. Pierwsza połowa kończy się rezultatem 4-1 dla „fryzjerów”. Druga połowa spotkania nie należała do najpiękniejszych, a nieliczna gruba kibiców miała prawo poczuć się znudzona. Zaraz po pierwszym wznowieniu, piątą bramkę dla Goldwella strzelił Jacek Brzeziński po asyście Adriana Bardo. 9 minut później wydawało się, że wpadła kolejna bramka dla gospodarzy jednak po krótkiej konsultacji sędzia nie uznał bramki (prawdopodobnie krążek wpadł pod bramką). Kolejne minuty to nie wykorzystane sytuacje Adirana Bardo , Jakuba Ryń oraz Tomasza Błażuka. Najwięcej działo się między 46 a 50 minutą kiedy to Goldwell pokonuje Mieszka Ławruszczuka aż czterokrotnie, natomiast Twister raz pokonuje Jarka Wojcieszenke . Najpierw w 46 minucie Adrian Bardo, w 47 minucie odpowiedz gości – Mateusz Kinda, ponownie Adrian Bardo a na koniec Konrad Drzewiecki. W 53 oraz 55 minucie Jarek Sołdyk i Artur Rembowicz nie wykorzystują swoich sytuacji. Ostatnią bramkę w tym spotkaniu strzela Paweł Cebela któremu asystuje Kamil Bronikowski. W końcówce spotkania Goldwell stara się strzelić dziesiątą bramka, jednak ta sztuka się nie udaje i ostatecznie mecz kończy się wynikiem 9-2.
Goldwell: J.Wojcieszenko / A.Bardo, T.Błażuk, D.Brucki(2), J.Brzeziński, P.Cebela, K.Drzewiecki, K.Bronikowski, J.Ryń, J.Sokołowski, P.Sokołowski, S.Turos
Twister: M.Ławruszczuk / A.Aleksandrowicz, A.Rembowicz, M.Dominiak, P.Biały, L.Gąsiorowski, J.Frydrychowicz(2), J.Sołdyk, M.Kinda, T.Jezior, R.Kamiński, M.Kusiński
Strzały: 1 Połowa 22 - 16 2 połowa 15 - 7 Całość 37 - 23
Kary: 2-2 Widzów: 9
Karl |
| | |
| pepe | 30.10.2008 18:28:25 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 204 #172242 Od: 2008-3-5
| wow!!,a liczyłes moze strzały w meczu naszym z mad dogsami!!??  |
| | |
| 80 | 30.10.2008 20:17:18 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 427 #172299 Od: 2008-3-5
| No, kurtyna! To nawet PLH nie ma takich statystyk Jeszcze powiedz mi, że jest gdzieś liczona punktacja kanadyjska to nie usiedzę! Co do strzałów to nasuwa mi się takie pytanie, czy liczyłeś strzały czy strzały celne bo mimo wszystko nie wydaję mi się żeby Twister miał tyle celnych ____________ El maravillo chico de Przymorze |
| | |
| Arek_O | 30.10.2008 20:22:09 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
Posty: 321 #172304 Od: 2008-2-29
| Dzięki Karol, że zajrzałeś no i za opis spotkania... teraz to już forum kompletne... zaglądają wszyscy.... ja też zaglądam do Gdyni ... wywiad znaczy prawie Jak James Bond.... bez licencji  _________________ Zwycięstwo to nie wszystko, to jedyne co się liczy... |
| | |
| Karl88 | 30.10.2008 20:41:58 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 6 #172315 Od: 2008-10-29
| Dzięki za wszystkie komentarze . Niestety na waszym meczu nie liczyliśmy strzałów. Nie wpadliśmy z Kacprem na tak wspaniały pomysł ;p. Co do strzałów to liczyliśmy kazdy celny (ten który doleciał do bramki ). A zapraszamy zapraszamy na nasze forum  |
| | |
| pepe | 30.10.2008 22:59:30 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 204 #172398 Od: 2008-3-5
| a na naszym meczu bylo az 19 osób wiedza na co dobrze popatrzec
|
| | |
| darko | 31.10.2008 02:04:14 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 230 #172424 Od: 2008-3-3
Ilość edycji wpisu: 2 | A z dziewczyną Andrzeja byłoby 20 No i wynik byłby diametralnie różny |
| | |
| Andi | 31.10.2008 09:57:59 |

Grupa: Administrator 
Posty: 193 #172447 Od: 2008-3-3
| dajcie spokoj mojej dziewczynie bo inaczej sie juz nigdy nie pojawi  i bedzie koniec wygranych na ten sezon!!   |
| | |
| 80 | 31.10.2008 10:30:54 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 427 #172451 Od: 2008-3-5
| To ty masz dziewczyne8) To już wiem czemu taka indolencja strzelecka ____________ kocha tylko sport |
| | |
| Skowron | 31.10.2008 10:32:46 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 425 #172452 Od: 2008-3-3
| Hehehehe Byku dokładnie Ja nie strzelam bo mam żonę Dobre tłumaczenie |
| | |
| 80 | 31.10.2008 10:35:11 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 427 #172453 Od: 2008-3-5
| Strzelasz inne gole  ____________ El maravillo chico de Przymorze |
| | |
| Arek_O | 04.11.2008 09:42:13 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
Posty: 321 #174361 Od: 2008-2-29
| Witam Pnowie Wczoraj czyli 3-go listopada rozegrano mecz GKH Gdynia vs Mad Dogs Sopot - 1:5 (1:2) Naprawdę fajne spotkanie, szybkie i otwarte... Po pierwszej połowie wyglądało naprawdę dobrze dla Gdyni, liczyłem na niespodziankę ale chłopaki z Gdyni mieli problem żeby strzelić w przewadze 3/5, więc nie mogło się skończyć inaczej.... tak czy inaczej mimo porażki świetna postawa bramkarza GKH, sporo kar i generalnie miłe dla oka spotkanie.... _________________ Zwycięstwo to nie wszystko, to jedyne co się liczy... |
| | |
| Waldi | 04.11.2008 16:13:05 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 284 #174452 Od: 2008-3-7
| Mam nadzieję, ufam, że i nasze będzie miłe dla oka. Jutro się okaże. Wygramy, wygramy, wygramy!!!...... |
| | |
| Arek_O | 13.11.2008 09:11:01 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
Posty: 321 #178735 Od: 2008-2-29
| Dragnons vs Twister - 5 : 0 (3:0, 2:0) 12-11-2008 godzina 22:00 Mecz bez historii i w sumie do jednej bramki, swietnie dysponowany bramkarz Twistera... ale ale... Karol pisal sprawozdanie podczas meczu, więc nie będę Mu chleba odbierał - pewnie się podzieli swoimi "kąśliwymi" opisami 
_________________ Zwycięstwo to nie wszystko, to jedyne co się liczy... |
| | |
| Karl88 | 13.11.2008 20:34:14 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 6 #179270 Od: 2008-10-29
| Dragons Gdańsk - Twister Trójmiasto 5-0 (3-0)
1-0 (5min) Adam Marcinkowski - Mateusz Piaszczyński
2-0 (9min) Mateusz Piaszczyński - Wawrzyniec Wycichowski
3-0 (9min) Adam Marcinkowski - Marcin Lisek
4-0 (44min) Damian Lipiński - Adrian Wróbel
5-0 (58min) Maciej Nowopolski - Adrian Wróbel
Sensacyjny wicelider tegorocznych rozgrywek Dragons Gdańsk podejmował w dniu wczorajszym ostatnią drużynę ligi Twistera Trójmiasto.
Jeszcze w zeszłym roku mecz tych zespołów można było określić jako mecz wyrównany. Niestety z różnych powodów drużyna Twistera została poważnie osłabiona w porównaniu z zeszłym rokiem. W składzie dzisiejszych gości zabrakło kilku kluczowych graczy: Piotra Frydrychowicza, Piotra Białego, Maćka Makuły oraz Michała Owanka. Natomiast druzyna Dragons Gdańsk, która solidnie przepracowała letni okres oraz wzmocniła się młodzieżowcami stoczniowca wyrasta na "czarnego konia" rozgrywek
Już w 2 minucie spotkania po indywidualnej akcjii bliski pokonania rewelacyjnie dysponowanego tego dnia bramkarza Twistera Mieszka Ławryszczuka był Mateusz Piaszczyński, jednak w ostatnich momch akcjii zabrakło zimnej krwi. 2 minuty później w nadogodniejszej dla Twistera sytuacji w całym spotkaniu wyrachowania zabrakło Arturowi Rembowiczowi , który pozostał sam przed bramkarzem po celnym podaniu Marcina Kusińskiego. W 5 minucie wynik spotkania otworzyła drużyna Dragons - pięknym podaniem z własnej tercji autorstwa Mateusza Piszczyńskiego został obsłużony Adam Marcinkowski, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Mieszkowi Ławryszczukowi.Chwile po zdobytej bramce swoją szanse miał Przemysław Tutaj, jednak tym razem bramkarz Twistera nie dał się oszukać, pewnie broniąc strzał z niebieskiej lini. Okres między 9 a 10 minutą goście wczorajszego spotkania chieliby jak najszybciej wymazać z pamięci, kiedy to Dragons strzeliło 2 bramki w odstępie 10 sekund. Najpierw Mateusz Piaszczyński strzałem z pomiędzy bulików a natepnie Adam Marcinkowski po zamieszaniu pod bramką ulokowali krązek w bramce Twistera. Kolejne minuty spotkania to dominacja "smoków". W bramce Twistera, cudów dokonywał Mieszko Ławryszczuk broniąc groźne strzały kolejno Damiana Lipińskiego, Przemysława Tutaj, Marcina Liska (sam na sam), Adama Marcinkowskiego, Piotra Szumery i ponownie Mateusza Piaszczyńskiego. Jedyną akcję po stracie 3 bramki Twister przeprowadził za sprawą Artura Rembowicza oraz Marcina Kusińskiego
W drugiej połowie gracze Twistera nie przeprowadzili zadnej groźnej akcji, przy której bramkarz Dragonsów Piotr Pachnia mógłby się wykazać. Natomiast gracze Dragons Gdańsk nie spoczeli na laurach, co chwila ataukując bramkę Mieszka Ławryszczuka. W 3 minucie spotkania fenomenalną interwencją ponownie popisuje się bramkarz żółto-czarnych. Napierw broni strzał w okienko Adama Marcinkowskiego a następnie dobitke tego samego gracza. W 34 minucie w podobnej sytuacji bramki nie strzela Paweł Kołodziejczak. W 37 minucie czterokrotnie z niebieskiej lini swoich sił próbował Damian Lipiński. Im bliżej końca meczu tym większa dominacja gospodarzy. W 39 minucie bliski szczęścia był ponownie Paweł Kołodziejczak, jednak na drodze po raz polejny stanął bezbłedny bramkarz Twistera. 3 minuty później indywidualną akcją popisał się Adam Marcinkowski, jednak bez powodzenia. W 44 minucie spotkania czwartą bramkę dla Dragons zdobył Damian Lipiński który oddał natychmiastowy strzał po wygranym przez Adriana Wróbla wznowieniu. Kolejne minuty to kolejne składne akcje "smoków". 49 minuta - w sytuacji sam na sam nie trafia Adrian Wróbel. 50 minuta - do pustej bramki po podaniu Mateusza Piaszczyńskiego, nie trafia Adam Marcinkowski. 54minuta - akcja 2 na 0 w ktorej Maciej Nowopolski mógł zagrac do lepiej ustawionego kolegi, ten jednak strzela w środek bramkarza. 4 minuty później rehabilituje się zdobywając ostatnią bramkę tego spotkania. W ostatniej minucie spotkania w słupek trafia Mateusz Piaszczyński
Autor:
Karol Przybyła "Karl" |
| | |
| Andi | 18.11.2008 01:11:23 |

Grupa: Administrator 
Posty: 193 #181661 Od: 2008-3-3
| goldwell - gdynia 2:2 (1:1) az mi ciezko w to uwierzyc... chociaz to pewnie dlatego, ze oliwa troche sil z goldwella zabrala w niedziele wieczorem na sparingu..  |
| | |
| darko | 18.11.2008 01:15:40 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 230 #181662 Od: 2008-3-3
Ilość edycji wpisu: 1 | Ojojoj To sie porobiło... Ale to chyba dodatkowa motywacja na mecz ze Smoczkami. Bo jesli tak zajrzeć do tabelki i uwzględnić, ze o miejscu w tabeli decyduje wynik bezpośredniego starcia, to naprawdę jest o co jutro walczyć. Andi, za taka wiadomość należy Ci się druga gwiazdka - gratulacje I żeby nie nabijać postów - nie zapomnij Marty przyprowadzić  |
| | |
| Waldi | 18.11.2008 16:54:49 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 284 #181841 Od: 2008-3-7
| No to stoimy przed historyczną szansą na wysokie odnotowanie w lidze. Po takim meczu jak z Nikiszem i po takiej lekcji pokory możemy zagrać już tylko rewelacyjnie. Liczę też na wielkich nieobecnych w Katowicach.
|
| | |
| 80 | 18.11.2008 18:49:38 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 427 #181901 Od: 2008-3-5
| Andi bez Marty ...nie jest nic warty ____________ El maravillo chico de Przymorze |