Najważniejsze, że jest dyskusja - czyli żyjemy meczem... drużyna żyje i znalazłem swoje imię w jednej z piątek... czyli może zagram jak mnie Trenejro II wystawi a co do gwiazd... Panowie, my wszyscy błyszcyzmy na lodzie Jutro lecę do Warszawki, jak samolot nie spadnie to będę na treningu i tym razem nie zjem obiadu na 2 godziny przed treningiem bo ostatnio podczas gierki zaordynowanej przez Górala byłem o krok od pawia gastrycznego... (mam nadzieję, że nikt nie spożywa posiłku czytając tego posta)  |