Gratuluję Panowie Nie chciałem przed meczem mówić o mojej nieobecności, żeby nie nakręcać spirali. Niestety choroba mnie zmogła i nie pozwoliła nawet zajrzeć jako kibicowi. Trzymałem za Was przez cały czas kciuki. Bardzo ważne zwycięstwo, świetny wynik. Jeszcze raz gratulacje. Mam nadzieję, że wkrótce dołączę i choć skromnie, ale zasilę naszą drużynę.