Polska vs Wielka Brytania 3:2 (po rzutach karnych)
06-11-2008
Nasz lepszy... Anglicy to fizole. Tłukli bezmyślnie na siłę z 4-5 metrów w naszego bramkarza. Przez ponad minutę grali 5 na 3. Jeden zza bramki tylko zbierał krążek i z powrotem podawał do obrońcy, a ten walił po raz kolejny. Czy zwróciliście uwagę, ze w Sanoku nie było siatki za bramką? Krążek raz po raz umykał w trybuny.
No i świetnie zagrał Radziszewski. Po dogrywce obronił dwa karne, a Angol trzeciego przestrzelił. I po meczu.
Japonia wtłukła Rumunom 7:0. To może i naszym się uda?


  PRZEJDŹ NA FORUM