Mad Dogs vs Media Team - (10:2)
27-10-2008
jeszcze pytasz? oczywiscie ze pamietam wesołysam sie zdziwiłem nie tyle ze go złapałem,co ze go siegnąłem.chyba w zaden inny sposob by mi sie nie udało musialem sie rzucic na tzw."tygrysa"
qrcze szkoda ze takie parady sie zdazaja w meczach ktorych wynik...jest jaki jest.wolałbym zebysmy wspominali taka obrone po meczach np.3:0 do przodu,albo nawet 4:3 wesoły
no ale caly czas licze ze obrona na treningach poprawi ustawienie,a ATAK BRONIENIE!!


  PRZEJDŹ NA FORUM