Ten karny nam sprawę spartolił Zdecydowanie. Przemas też o 10 za dużo puścił. Cóż, że obrona dwoiła się i troiła (głównie przeszkadzając sama sobie), jak bramkarz dał ciała. Tak na serio, to Przemas dał prawdziwy popis swoich umiejętności i refleksu. Tą paradę też pamiętam, bo atakujący od psów mnie właśnie objechał.